Dowgwillo_kop

Witamy    |    Nazwisko    |    Herb    |    Genealogia    |    Koligacje    |    Pamiątki z podróży    |    Represjonowani
Lekcja historii    |     Aktualności   |    Warto przeczytać   |   Żołnierze Wyklęci    |    Matki Polki
Polskie Kresy     |    Śpiewnik wileński    |    Polecane witryny    |    Nakład wyczerpany

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak oszukano Naród - epidemia.
Z cyklu :" W -  195 , Listy do wnuczka."

dr J.Jaśkowski.

 

Motto:   

Dlaczego p.premier Morawiecki wygłasza swoje przemówienia zawsze w masce?
żeby ukryć salwy śmiechu, czytając to co mu napisali !! 

"A do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady.
Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć, nie dając w zamian nic.” - Ziuk.

 

 

Kochany Wnuczku!

Ale nam się narobiło w tej trzeciej dekadzie XXI wieku.

Starsi i mądrzejsi wpadli na pomysł, co prawda ćwiczony już od kilku pokoleń, wprowadzenia nowych, totalitarnych przepisów prawnych pod pretekstem ochrony zdrowia ludności.
Nie jest to nic nowego, ponieważ od 200 lat wszelkie tzw. epidemie wybuchały po szczepieniach, albo katastrofalnym niedbalstwie higieniczno - inżynieryjnym. Opracowany prawdopodobnie przez Instytut Tavistoc [obecnie NATO] program był realizowany przez ostatnie 100 lat.
Już to opisałem wcześniej, więc teraz opiszę tylko metodę wprowadzenia stanu epidemii w naszym biednym kraju.
Najpierw, starsi i mądrzejsi, po otrzymaniu odpowiednich instrukcji z City, wprowadzili uchwałę pozwalającą im na dowolne rozporządzanie finansami pod przykrywką walki z niezidentyfikowanym zagrożeniem zwanym w gazetach wirusem Covid. Pozwoliło to na zawieszenie części art. Konstytucji oraz pomimo nie wyizolowania wirusa, okradać społeczeństwo.
Dlaczego w bardzo krótkim okresie czasie, ponad 150 000 masa medyków potulnie przyjęła te banialuki?
To proste.
Szpitale i ośrodki zdrowia były od prawie 30 lat na garnuszku Narodowego, z nazwy, Funduszu Zdrowia. 
Czyli, miały podpisane kontrakty na wykonanie pewnych usług medycznych, podobnie jak szewc czy krawiec.
W związku z ogłoszeniem stanu epidemii, rząd warszawski pozamykał wszelkie ośrodki zdrowia. Jest to bezprzykładny obraz głupoty, aby w czasie epidemii utrudnić dotarcie do pomocy medycznej. Do tej pory nigdzie na świecie tak nie postępowano. Wręcz przeciwnie, w okresie epidemii ośrodki zdrowia były zawsze otwarte 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu.
To zamykanie ośrodków zdrowia, spowodowało oczywiście zmniejszenie dopływu forsy do instytucji, a więc utrudnienie w wypłatach dla personelu.
Zawsze jak się chce rządzić, używa się kija i marchewki.
Kijem było zamykanie "przychodni".
Co było marchewką?
Rząd warszawski przeznaczył kilkakrotnie wyższe kwoty za tzw. łóżko- dzień i kontakty z wirusem.
Normalnie szpital otrzymywał ok. 100 - 150 złotych za tzw. osobodniówkę.
Jeżeli natomiast wpisał magiczne słówko COVID to osobo/dzień wzrastał do kilkuset złotych, a w tych prowizorycznych szpitalach do ponad 500 złotych, i tak:
opłata ryczałtowa za samą gotowość do pracy w szpitalu tymczasowym tzn. stadionowym wynosi 822,42 zł. Za leczenie jednego chorego przez jeden dzień szpital taki dostanie 2026,40 zł.
Jeżeli do łóżka przystawi się respirator to opłata wzrasta do 3773,70 zł. [za dobową dostępność do respiratora!!!].
Jeżeli natomiast podłączy się chorego do respiratora to opłata wzrasta do 4321,14 złotych za osobodzień.
Za postawienie takiego namiotu segregacji przed szpitalem, NFZ płaci z naszych, podatnika pieniędzy, 18 299 złotych za każdy dzień stania takiego namiotu.
Opłaty te zatwierdziła Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji 3 listopada 2020 roku.
Tak więc widzisz Dobry Człeku, że pieniądze przeznaczone na leczenie normalnie chorych ludzi, przeznacza się na pokrycie kosztów utrzymania tych, budowanych bez sensu przed dwoma dekadami stadionów. Jak każdy wie, rząd warszawski zablokował wszelkie imprezy masowe na stadionach, a więc te ośrodki zaczęły generować długi. Koszt utrzymania takiego ośrodka to kilkanaście milionów złotych.
Koszty ich utrzymania są stałe i ktoś musi zapłacić za światło, śmieci itd.
W Dzienniku Ustaw zatwierdzonym przez Sejm, nie ma pozycji: opłaty utrzymania stadionów.
Czego więc się nie robi dla kolegów?
Przerzuca pieniądze przeznaczone na zdrowie, na pensje dla byłych działaczy sportowych, utrzymanie klubów itd.
Dlaczego to jest możliwe?
Ponieważ wyszło szydło z worka.

Nie jest to nic nowego. Podobny system okradania systemu zdrowia zastosowano już na początku lat 70. Jak dobrze pamiętam, w latach 60. tzw. pijaczków zaopatrywaliśmy w ambulatorium, kładliśmy na materacach w pokoju obserwacyjnym i następnego dnia, po przebadaniu i braku wskazań wypuszczaliśmy do domu. Po wydarzeniach grudniowych zmieniono system. Każdego pijaczka przyjmowaliśmy do Kliniki, postępowaliśmy podobnie jak poprzednio, ale następnego dnia dokonywaliśmy wypisu i ZUS zaliczał nam dwie doby. Szczególnie po znanych imieninach Józefa, Jana, dochód Kliniki znacząco wzrastał. Z wyjątkiem biurokracji tj. wypisywania historii chorób nic się nie zmieniło tylko pracownicy szpitala mają większą papierkomanię. 
Obecnie, po 50 latach, zastosowano ten sam mechanizm.
W celu uprawdopodobnienia sytuacji, jako tzw. ekspertów pokazuje się epidemiologów, zakaźników, i rozmaitej jakości znachorów, czyli osoby żywotnie zainteresowane w takim podziale środków NFZ. Jak można za nic dostać tysiące co miesiąc, to dlaczego ich nie brać? Dlatego epidemia będzie trwał długo, długo i jeszcze dłużej. W tej sytuacji zawsze znajdą się odpowiedni "eksperci". A tytuły nadaje rząd!
Okazało  się jednak, że te procedury, które wprowadza NFZ zamiast przynosić zdrowienie, przynoszą powikłania i śmierć.
Oficjalnie rząd podał, że liczba chorych zmalała drastycznie.

Przykładowo:

 

2019

2020

wirusowe zapalenie jelit

53 730

12 964

biegunki    

50 835 

22 114   

kiła    

1 236 

571

wścieklizna 

6 413 

3 433

ospa wietrzna  

145 420

62 090

odra  

1 492

29

grypa 

3 615 619

2 592 847


I tak by można bez końca.
To samo dotyczy chorób serca, stawów itd.

Nie jest to nic nowego. W 2015 w czasie strajku lekarzy w Izraelu umieralność z powodu chorób serca spadła o 30%.
W USA znano to jako "efekt latynoski". Okazało się bowiem po raz pierwszy już przed 40-u laty, że występuje nadumieralność kobiet białych, w stosunku do kolorowych. Jedynym wytłumaczeniem było to, że kobiety białe korzystały z pomocy lekarskiej w ramach ubezpieczeń, a latynoski i murzynki nie posiadające takiego ubezpieczenia, nie chodziły do lekarzy medycyny rockefellerowskiej. Były bowiem pozbawione możliwości korzystania z tzw. procedur!!!
Tak więc działania rządu warszawskiego, czyli zamykanie przychodni i szpitali, odnoszą skutek, wyeliminowały takie choroby jak odra, czy zminimalizowały epidemię grypy o ponad 90% bez wydania złotówki! 
Rząd premiera Morawieckiego odniósł zdecydowany sukces w walce  z chorobami zakaźnymi.
Dlaczego to się tak łatwo udało wprowadzić?
A nie zauważyliście Drodzy Czytelnicy, że tzw. ekspertami rządowymi są właśnie lekarze zakaźnicy, epidemiolodzy itp., żywotnie zainteresowani w tych wysokich stawkach wprowadzonych przez rząd warszawski! 
Przecież przez te minione miesiące, rząd warszawski wyprowadza z kasy ubezpieczeń miliony złotych, w trosce o nasze zdrowie.
Po pierwsze;
ostatnio podaje się, że dziennie wykonują ok. 60 000 testów. To znaczy, że koszt wykonania tych testów to ok. 6 200 000 złotych dziennie.
Sam sobie oblicz  Szanowny Czytelniku, ile to setek milionów  przepuszczono między palcami przez ostatnie miesiące.
Dodaj do tego te pieniądze marnowane na utrzymanie tych stadionowych szpitali.
I nie dziw się, że musiano zamknąć normalną działalność służby zdrowia. Komuś te pieniądze musiano ukraść. 
Rząd warszawski zakupuje masowo tzw. testy, których wartość jest zerowa. Ponad 90% wyników jest fałszywie dodatnich. W tym celu rząd zmienił definicję pojęcia dodatni wynik testu na zachorowanie. Można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić, że dziennie przy ok. 20 000 dodatnich testów tak naprawdę chorych może być ok. 200. W tym samym czasie nie zachorowało na grypę kilka tysięcy osób.

To istny cud rządu warszawskiego.

Tak nie dzieje się tylko u nas!
Jest to pierwsza na taką skalę ujawniona działalność Rządu Światowego. Proszę zauważyć, w żadnym państwie rządy nie ujawniają kryteriów tzw. epidemii. 
W każdym państwie stosuje się podobne zachęty finansowe dla pracowników służby zdrowia. Panu Łukaszence to chciano podarować nawet 950 milionów dolarów za wprowadzenie kwarantanny.
W każdym państwie spadają statystyki zachorowań na inne choroby zakaźne. Przykładowo w  miesiącu grypowym tj. miesiącu kwietniu, w Australii zamarło tylko 11 osób. W Polsce  w tym samym okresie umierało dawniej po kilka tysięcy osób. Obecnie grypa wyparowała z mass mediów. W Australii miesiąc czerwiec jest szczytowym okresem zachorowań na grypę. W bieżącym roku w czerwcu w Australii nie zanotowano ani jednego przypadku grypy!!!!
W Chile od kwietnia do października 2019 roku zanotowano 7 000 przypadków grypy. W tym samym okresie w 2020 roku zanotowano tylko 12 przypadków grypy!!!
W Anglii rząd oficjalnie w ogóle zaprzestał ewidencjonowania przypadków grypy. Lepiej nie zostawiać śladów.
Rząd warszawski zrobił to samo, podejmując decyzję o konieczności kremacji chorych z "covidem".
Wiadomo na podstawie raportu Pentagonu, że szczepienie w tym okresie przeciwko grypie powoduje wzrost zachorowań na "covid" o 36%. Czyżby wiedza takich tuzów jak p. prof Matyj z Izby Lekarskiej zatrzymała się na latach 70. ubiegłego wieku?
Singapur wstrzymuje szczepienia przeciwko grypie z powodu licznych zgonów w Korei Południowej. W jednym tylko tygodniu zmarło 48 osób. W ubiegłym roku w Korei w okresie 7 dni po szczepieniu zmarło 1500 seniorów.
Czyli pod przykrywką szczepień stosuje się depopulację starszych osób. Nie trzeba płacić emerytur!
A rząd warszawski, podpierając się swoimi ekspertami, zakupił już ok. 20 milionów nieistniejącej szczepionki. A minister od Zdrowia twierdzi,że trzeba zakupić 31 milionów szczepionki na nie wiadomo ba co?! Ale trudno mu się dziwić z zawodu ekonomista myśli o zysku dla właściciela.
Uszczupli to budżet Służby Zdrowia o kolejne miliardy.
Musimy się zastanowić jakie są prawdziwe cele tej całej "afery", czyli planów rządu światowego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że rząd warszawski wypełnia polecenia starszych i mądrzejszych, i tak;

zadłużenie Polski wg ONZ wynosi już trzy biliony dziewięćset siedemdziesiąt miliardów dolarów, czyli ponad 16 bilionów złotych, tj, ponad 40 letni budżet państwa.
W okresie tylko 6 miesięcy "epidemii" zadłużenie z powodu długów czynszowych wzrosło o 28 000 000. [wg PAP z 12.11.2020].
Tzw. tarcza, to dodatkowe 212 miliardów pustego pieniądza, tj ok. 50% rocznego budżetu.
Energia elektryczna wzrosła o ok. 40% w okresie ostatnich dwóch lat, a ma jeszcze wzrosnąć.
Wg prognoz ONZ ceny żywności wzrosną o ok. 400%.
Zbankrutowało kilkaset zakładów pogrzebowych, co powinno cieszyć  z powodu spadku umieralności o ponad 10 %. Jeżeli jednak śmiertelność  z powodu tego niewyizolowanego wirusa zwanego Civid wynosi 0.2%, to znaczy, że ludzie umierali z powodu zaniechania przez NFZ leczenia chorób przewlekłych.

Rocznica. 

Pragnę przypomnieć, że mija okrągła 815 rocznica sprowadzenia przez Konrada Mazowieckiego, Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego do Polski zwanego pospolicie Krzyżakami. Właśnie ostatnio, jak to podała TV wojewoda mazowiecki, niejaki p. Konstanty Radziwiłł, wystąpił do dwóch landów niemieckich z prośbą o pomoc w zwalczaniu  epidemii. Zrobił to dwa dni potem, jak Minister Spraw Zagranicznych stwierdził, że żadnej pomocy jako Polska nie potrzebujemy.
Wszystko to nastąpiło po ogłoszeniu p. Merkel, że Armia Niemiecka jest przygotowana do udzielania pomocy w walce z niewyizolowanym wirusem.
Jak wiadomo, najlepiej zwalcza się nieistniejącego wroga.
Sukces murowany!
Podobnie przecież Armia USA zwalczała w Sierra Leone wirusa Zika. Wystarczyło kilka miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego i wirus wyparował z gazet.

Przepraszam za brak podawanego piśmiennictwa, ale Google stosują cenzurę właśnie m.in. poprzez blokowanie artykułów z piśmiennictwem.

„Upadek narodu może nastąpić tylko, dzięki pomocy  zdrajców i renegatów.” - jj

 

 

dan w dniu w. Małgorzaty Szkockiej tj 16 listopada 2020 r.
Małgorzata urodziła się w 1046 roku na Węgrzech jako córka angielskiego księcia Edwarda Wygnańca (a wnuczka króla Anglii Edmunda Żelaznobokiego) i księżniczki węgierskiej Agaty (Algili) Bułgarskiej (której ojcem był prawdopodobnie król węgierski św. Stefan I, a bratem św. Emeryk). Pierwszych kilkanaście lat spędziła poza swoją ojczyzną - na Węgrzech; jej rodzina znajdowała się wówczas na wygnaniu ze względu na duńskie rządy w Anglii. W roku 1057 Małgorzata z ojcem powróciła do Anglii, kiedy królem tego kraju został jej kuzyn, św. Edward Wyznawca. Na jego dworze pozostała do roku 1066, do jego śmierci. Po bitwie pod Hustings w 1066 r., w wyniku której władca Normanów Wilhelm Zdobywca zasiadł na tronie Anglii, Małgorzata musiała wraz z matką i rodzeństwem ponownie uciekać z kraju. Statek, którym płynęli, rozbił się u wybrzeży Szkocji (zwanej wówczas Albą), której władca zaofiarował uciekinierom gościnę. Miejsce, gdzie statek dobił do brzegu, do dziś nosi nazwę St Margaret's Hope, czyli "Nadzieja świętej Małgorzaty" (w pobliżu jest jeszcze jedna pamiątka - skała zwana "kamieniem świętej Małgorzaty", gdzie miała odpoczywać po trudach drogi).
W 1070 r. Małgorzata poślubiła króla Szkotów, Malcolma III, zwanego później Canmore (co znaczy dosłownie Duża Głowa). Dała mu 6 synów i 2 córki. Od tej pory jej życie toczyło się na dwóch zamkach: w Edynburgu i Dunfermline. Bardzo sumiennie wypełniała obowiązki żony i matki. Osobiście zajmowała się wychowywaniem dzieci, mimo zwyczaju oddawania dzieci królewskich na wychowanie osobom postronnym.  

https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-16a.php3

 

kontakt: jerzy.jaskowski@onet.pl