Dowgwillo_kop

Witamyblok wit|blok witNazwiskoblok wit|blok witHerbblok wit|blok witGenealogiablok wit|blok witKoligacjeblok wit|blok witAlbumy i wspomnieniablok wit|blok witHonor i Ojczyzna
Zdjęcia bezdomneblok wit| blok witAktualnościblok wit|blok witWarto przeczytaćblok wit|blok witWarto zobaczyćblok wit|blok witŻołnierze Wyklęciblok wit|blok witMatki Polkiblok wit
Polskie Kresyblok wit|blok witLekcja historiiblok wit|blok witŚpiewnik wileńskiblok wit|blok witPolecane witrynyblok wit|blok witBiblioteka

 

 

 

 

Gonczaruk Władysława
Janiczakowa Stefania
Kociełowiczowa Julia
Ossowska Maria
Puzewicz Zofia
Szyksznian Weronika

 

Matki Polki
Fragment książki Danuty Szyksznian "Jak dopalał się ogień biwaku"

"Pisząc te wspomnienia o nas, o naszych losach, o bohaterach naszych czasów, o ludziach zwyczajnych - niezwyczajnych..., kieruję się nie tylko chęcią utrwalenia, ale i koniecznością spłaty długu wdzięczności wobec tych, z którymi związał mnie los i przyjaźń. Myślę o was koleżanki i koledzy z podziwem, gdyż mimo tych tragicznych chwil, które przeżyliście, byliście tak silni, by pokonać trud i mimo cierpień wyjść duchowo mocnymi. Wybieraliście wszystko co lepsze, nie czując nienawiści i nie mieliście chęci mścić się. Mamy dla naszych wrogów pogardę, ale czasem i litość za ich upadek moralny.
Myślę, że aby odsłonić postacie naszego pokolenia, należy pokazać rodzinne korzenie, tamten piękny świat, który już odchodzi. Pisząc o uczestnikach zjazdów chciałabym pokazać glebę, na jakiej wyrośliśmy, bo właśnie rodzinny dom, szkoła i kościół określał w dużym stopniu nasze charaktery. Właśnie ta "kindersztuba", którą wynieśliśmy z rodzinnych domów, jest naszym kapitałem, z którego
zasobów czerpiemy.
Ktoś może nam zadać takie pytanie: skąd się wzięli tacy ludzie? Właśnie! Czyż nie należałoby złożyć hołd tym cichym bohaterkom, naszym MATKOM, MATULEŃKOM , które nie składały przysięgi, a dały Ojczyźnie to, co miały najdroższego.
Tak wiele relacji ukazało się drukiem o przeżyciach narodu, ale o Matkach nikt nie podjął tematu. Dlaczego?
Pisząc te wspomnienia niezależnie od czasu, rysuję mikroświat , w którym żyliśmy i który kształtował naszą osobowość.
Myślę, że sylwetki Matek powinny być zapamiętane. To One wiedziały najlepiej, co trzeba czynić , to One nas chroniły, pomagały i czekały z trwogą na nasze powroty, modląc się do Boga, by miał w opiece Ich największy skarb - dziecko.
Słowo Matka kojarzy się z miłością, radością i szczęściem . To One tworzyły wokół nas spokój, otaczały opieką i troską. Matka to najpiękniejsze słowo, to pierwsze słowo wypowiadane przez dziecko i ostatnie, gdy ginęliśmy w walce.
Matki tworzyły klimat domu rodzinnego, opartego na religijności, poszanowaniu tradycji, autentycznych wartości, żarliwym patriotyzmie. Nic w tym dziwnego, przecież to ich pokolenie wywodziło się z czasu przeszło stuletniej niewoli i pamiętało zrywy niepodległościowe. One przekazywały rodzinne wspomnienia sięgające minionych pokoleń splątanych z historią Polski. To One ukazywały piękno literatury narodowej i poezji wieszczów. Ich wrażliwa natura uczyła nas miłować Ojczyznę, prawdę, dobro, piękno przyrody, być wrażliwym na ludzką nędzę, poezję i muzykę.
Ich głęboki patriotyzm i przywiązanie do ojcowizny wpływały na klimat domu, a kult bohaterów narodowych zwłaszcza Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz autentyczna religijność stanowiły tło codziennego życia rodzinnego.
W takich domach wyrastaliśmy my."