NL    PL link    ENG link
 


Dowgwillo_kop

Witamyblok wit|blok witNazwiskoblok wit|blok witHerbblok wit|blok witGenealogiablok wit|blok witKoligacjeblok wit|blok witAlbumy i wspomnieniablok wit|blok witHonor i Ojczyzna
Zdjęcia bezdomneblok wit| blok witAktualnościblok wit|blok witWarto przeczytaćblok wit|blok witWarto zobaczyćblok wit|blok witŻołnierze Wyklęciblok wit|blok witMatki Polkiblok wit
Polskie Kresyblok wit|blok witLekcja historiiblok wit|blok witŚpiewnik wileńskiblok wit|blok witPolecane witrynyblok wit|blok witBiblioteka

 

 

 


 

Zolnierze zgrupowania Radoslaw
Żołnierze zgrupowania "Radosław" po kilkugodzinnym przejściu kanałami z placu Krasińskich do ulicy Wareckiej na Śródmieście nad ranem 2 wrzesnia 1944 r.









 

 

 



 

 

Czy warto się bić za ojczyznę?

Dzięki temu dziś istniejemy jako naród i mamy własne państwo.

 

1. Niektórzy mówią, że Powstanie Warszawskie było błędem, wręcz szaleństwem,
ż
e nie warto było się zrywać, bo nie było szans na zwycięstwo i dwieście tysięcy ludzi niepotrzebnie zginęło, a z miasta zostałakupa gruzów.

No cóż, gdyby pójść konsekwentnie w tym kierunku myślenia, to w zasadzie każda obrona była z gruntu niesłuszna.

2. Czy warto było się bronić w 1939 roku, skoro Niemcy mieli tak wielką nad nami przewagę? Czy warto było siedem dni bronić Westerplatte, mając karabiny, przeciw potężnym armatom pancernika "Schleswig-Holstein"? Czy był sens wykrwawiać się nad Bzurą, albo trzy tygodnie bronić oblężonej Warszawy, masakrowanej przez niemiecką artylerię i lotnictwo?

Czy zamiast kulami nie lepiej było przywitać Niemców kwiatami, radośnie oddać im pod
kontrol
ę całe państwo, kolaborować, posłusznie wyłapać i oddać w ich ręce wszystkich Żydów,
jak to zrobi
ł na przykład kolaboracyjny rząd francuski?

Czy warto było organizować partyzantkę, wysadzać niemieckie pociągi, wrzucać granaty do Cafe Clubu, zasadzać się w Alejach Ujazdowskich na Kutscherę? Niemcy w odwecie zabili przecież tysiące ludzi, setki wsi wymordowali i puścili z dymem za pomaganie partyzantom.

Albo te siły zbrojne na Zachodzie - po co tyle żołnierskiej krwi przelanej pod Tobrukiem, MonteCassino - czyżby alianci bez nas by sobie nie poradzili? Anglicy zresztą olali potem naszych żołnierzy i ich krwawy trud.

3. Dzięki Bogu, że Polacy nie zastanawiali się wtedy, czy warto, bo wiedzieli, że trzeba. Dzięki Bogu, że ich myślenie było proste - jeśli w nasze granice wdziera się wróg, to trzeba się z nim bić i starać się go wypędzić. Nawet komunizujący Broniewski nie miał wątpliwości - bagnet na broń, trzeba krwi!

Dzięki temu dziś istniejemy jako naród i mamy własne państwo. Gdyby oni się zastanawiali, czy warto się bić, czy może, jak w piosence - jedno co warto, to upić
si
ę warto - dziś nie byłoby polskiego państwa, a może i polskiego narodu. Wszak niemiecki plan był jasny - za pięć lat ma tu nie być ani jednegoŻyda, za pięćdziesiąt ani jednego Polaka.

4. Nie było wtedy innego wyboru, niż walka. Zresztą sprawdzone to zostało na wschodzie - dyspozycja Naczelnego Wodza, by z Sowietami nie walczyć, nie

uchroniła nas przed Katyniem.

5. A zatem chwała powstańcom, chwała żołnierzom i ich dowódcom, chwała
cy
wilnej ludności Warszawy, chwała wszystkim, którzy nie szczędzili krwi dla Ojczyzny.

l oby ich los był ostatnim takim krwawym doświadczeniem.


Janusz Wojciechowski

Autor jest posłem do Parlamentu Europejskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości.