Dowgwillo_kop

Witamyblok wit|blok witNazwiskoblok wit|blok witHerbblok wit|blok witGenealogiablok wit|blok witKoligacjeblok wit|blok witAlbumy i wspomnieniablok wit|blok witHonor i Ojczyzna
Zdjęcia bezdomneblok wit| blok witAktualnościblok wit|blok witWarto przeczytaćblok wit|blok witWarto zobaczyćblok wit|blok witŻołnierze Wyklęciblok wit|blok witMatki Polkiblok wit
Polskie Kresyblok wit|blok witLekcja historiiblok wit|blok witŚpiewnik wileńskiblok wit|blok witPolecane witrynyblok wit|blok witBiblioteka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Linia Laudańska


Informacje


Tablica genealogiczna


Zdjęcia i dokumenty

 

Popis szlachty 1567 roku
Tomasz Dowgwiłojtis z włości wielońskiej
Taryfa 1667 roku
Stanisław Józefowicz Dowgwiłowicz z Towginowiczów Lawdy dym 1 szlachecki w powiecie wielońskim
Taryfa 1690 roku
Łukasz Dowgił [Dowgwił] z Towdginajc w powiecie wielońskim na miejscu ojca dym szlachecki 1
Taryfa 1790 roku
Jakub Dowgwilłło trakt laudański w powiecie wielońskim dym szlachecki 1

Potwierdzenie szlachectwa: 5.1.1799, 23.7.1829, 24.8.1845. Według 'Herbarza szlachty żmudzkiej' prof. Grzegorza Błaszczyka także w 1797 r., a według 'Rodziny szlacheckie na Litwie w XIX wieku' Czesława Malewskiego także 20.8.1820 r.
W Archiwum Historycznym w Petersburgu znajdują się dokumenty dotyczące potwierdzenia szlachectwa Dowgwiłłów z lat 1850, 1889, 1892 i 1894 (F 1343-20-2441) i dziewięć wpisów z lat 1896-1912 (F 1343-35-7575 do 7583 włącznie). Niestety treść tych dokumentów nie jest nam znana.

Poza Tomaszem z włości wielońskiej(1567) najstarszym śladem - prawdopodobnie należących do tej linii osób - natrafiliśmy w tomie XXVI księgi zatytułowanej: Акты, издаваемые Виленской комиссией для разбора древних актов; wydanej w Wilnie w 1899 roku, a zawierającej akty upickiego sądu ziemskiego z lat 1585-1586. Na stronie 165-166 opisane są sprawy sądowe (nr. 271 i 272 z 26-28.5.1585r.) pomiędzy Stefanem Andrejewiczem i Markiem Dowkgwiłowiczem wraz z jego żoną Gertrudą Grzegorzową. Jako miejsce zdarzenia podano pole Poszokińskie (Poszokinie) w powiecie Upickim. Moim zdaniek chodzi tu okolice wsi Poszoki (obecnie Pašakiai) obok Pacunel i troszkę dalej leżących Towginajć.
W tomie VIII z aktami Upickiegiego sądu grodzkiego z lat 1584-1615 dowiadujemy się Marek był synem Adama (kolumna 66 z 27.7.1588r.; 223 z 30.1.1595r. i 443 z 5.10.1610r.) i miał brata Jana (kolumna 234 z 26.3.1595).

Głównym żródłem informacji dla powstania tablic genealogicznych lini laudańskiej poza przekazami rodzinnymi i wieloletnim przeszukiwaniem akt parafialnych jest fotokopia dokumentu potwierdzającego szlachectwo z 1845 r.

Według zapisu z dnia 23 maja 1639 roku, potwierdzonego w Żmudzkim Sądzie Ziemskim 12 stycznia 1640 roku, a 6 grudnia 1703 roku wpisany do ksiąg Wileńskiego Sądu Grodzkiego, Magdalena żona Józefa syna Bartłomieja Dowgwiłło zapisuje jemu i ich synom Janowi, Gawryle, Stanisławowi i Mikołajowi Towginajcie należące do Księstwa Żmudzkiego w Welońskim powiecie.

Powyższy tekst znajduje się w wywodzie szlachectwa Dowgwiłłów z 1845 roku, dzięki któremu rodzinie udało się zachować przywileje szlacheckie pomimo nieprzychylnego prawodawstwa na terenach zajętych przez Cesarstwo Rosyjskie. Jednym z tych przywilejów była możliwość kształcenia się i prawo do pomocy w trudnych sytuacjach rodzinnych poprzez tak zwane kasy szlacheckie. Przywileje te okazały się bardzo przydatne w nastepnych latach, kiedy to wypadki losowe lub 'dokręcanie śruby' przez zaborcę pozbywały rodziny dochodów. Z tego powodu wiele rodzin przenosiło się na co raz to nowe tereny w stronę Kowna czy Poniewieża. Dosłownie rozchodzili się na cztery strony świata. Najczęściej w stronę Wileńszczyzny lub do samego miasta Wilna. Rozwój litewskiego odrodzenia narodowego i wzrastanie wrogości do Polaków - już w jego pierwszej fazie w latach 1863-1918 - nasilił tylko ten ruch. W latach 80-tych dziewiętnastego wieku pierwsi Dowgwiłłowie wyemigrowali też do Ameryki.

Tak jak wspomniano we wstępie do genealogii, dokumenty ze zbiorów w Rappenswilu uległy w Warszawie zniszczeniu wskutek działań wojennych. Z ich opisu wiemy, że dotyczyły one Józefa Dowgwiłła i zaścianka Lauda. Zakładamy, że w tym wypadku chodzi o Józefa syna Bartłomieja (a innych Józefów do początku końca XVII wieku nie mamy w drzewie), który osiadł około 1639 roku w Towginajciach i nie opuścił tego miejsca. Z opisu dokumentów wynika, że był związany z zaściankiem Lauda przed 1639 rokiem. Problem jest z tym, że nikt nie wie gdzie ten zaścianek dokładnie stał poza tym, że w Laudzie lub inaczej Lawdzie w powiecie wielońskim. Nazwa ta pojawia się jeszcze w Rejestrach podymnego z 1690 roku [Daniel Rymwid z majętności Lawdy z karczmą i młynem]. W publikacji Акты, издаваемые Виленской комиссией для разбора древних актов. Вильна 1865-1915, których część dotyczy dokumentów Sądu Grodzkiego w Rossieniach z lat 1588-1591 jest tylko mowa o polu Lauda (czyli okolica zaścianka Lauda). Teksty opisów tego pola w powyższych spisach zawierają m.in. informacje, że pole Lauda leżało w okolicy Mietszuny, koło strumienia Łakowsze, niedaleko strumienia Szłopnis. Mietszuny lub Mieciuny leżały zaledwie 1-2 km na południowy-wschód od Towginajciów. Zaścianek Mitszuny można znaleźć na na mapach niemieckich i rosyjskich z 1915 roku. Strumień Łakowsze zaczynał sie bardziej na wschód i płynie dalej do Krakinowa.


Nieda się ukryć, że losy Dowgwiłłów są jeszcze jednym przykładem niszczenia rodziny jako podstawy struktur społecznych dla celów polityki nacjonalistycznej, komunistycznej czy nazistowskiej i to często w jak najbrutalniejszy sposób. I co gorsza sytuacja ta niewiele zmieniła się przez ostatnie stulecia.

Dowgwiłłowie laudańscy należeli do szlachty zaściankowej i przez generacje zachowali zamiłowanie do ziemii.
Nastarszy znany nam Dowgwiłło z tej linii to Tomasz (być może ojciec Bartłomieja) wymieniony w spisie wojska z 1567 roku. 
Poniżej szczegółowa mapa obszaru tak zwanej Laudy pomiędzy Bejsagołą, Krakinowem i Surwiliszkami (Pacunele, Wołmontowicze, Kirkiły, Uszpurwie, Towginajcie, Senkany, Dewidonie, Miegiany) zamieszkałego przez Dowgwiłłów z powyższego drzewa od co najmniej XVI do XX wieku. Ich potomkowie żyją nadal na tych terenach.

Podobnie jak po wielu, wielu innych wsiach i folwarkach, tak i po Towginajciach i Wołmontowiczach pozostała obecnie tylko zaorana ziemia. Głównie w wyniku kolektywizacji ziemi przez sowieckich okupantów. Wołmontowicze są jeszcze zaznaczone na mapie z 1938 roku.

Poniżej informacje o kilku regionach/okolicach, na którch terenie żyli członkowie linii laudańskiej od XVII do XX wieku włącznie.

Lauda - kliknij TUTAJ

Lauda

Ciekawe linki o Laudzie:

- http://www.magwil.lt/material,laudanska-szlachta-to-lenta-nie-byla-%EF%BF%BD,299.html
- http://www.magwil.lt/material,minelismy-sie-w-czasie-z-okularnikiem...,277.html


 

 

 

Kroki i okolica

Kroki (Krakias, Krakiej, Krakes) - miasteczko w powiecie kowieńskim nad rzeczką Smiłgą, 74 wiorst od Kowna, wśród lasów, 1620 mieszkańców. Gmina obejmuje 84 miejscowości, 541 domów włościańskich, 8422 mieszkających włościan uwłaszconych na 13.637 dziesięcinach. Parafialny kościół św. Mateusza, drewniany, erygowany w 1478 roku, przebudowany w 1768 roku kosztem biskupa Łopacińskiego. Kościół i klasztor katarzynek, pod wezwaniem św. Katarzyny, z drzewa wzniesiony w 1645 przez biskupa Tyszkiewicza (według innych danych fundował go w 1529 roku Jerzy Talatis), w 1863 uległ pożarowi. Na cmentarzu kaplica św. Mochała Archanioła, z dtzewa w 1835 wzniesiona przez księdza Juszkiewicza. Kroki to siedziba parafii i dekanatu. Parafia liczy 8500 dusz, kaplice w Rezgiach i Poszuszwiu. Dekanat krocki rozciąga się na część powiatu kowieńskiego. szawelskiego i poniewieskiego. Obejmuje 8 parafii: Jaswojnie, Datnów, Bejsagoła, Kroki, Krakinów, Poszuszwie, Hrynkiszki i Surwiliszki. Liczy ponad 52 tysiące wiernych. [źródło: Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, 1880].

Parafia Kroki była licznie zamieszkiwana przez Dowgwiłłów od początku XVII wieku nalężących do różnych rodzin ( z Pernarowa i Mejliszek wraz z okolicą), ale zdecydowana większość z nich jest związana z linią laudańską.
Oto kilka powiązań jakie udało się zrekonstruować, ale których nie udało się połączyć z innymi rodzinami.

- Stefan Dowgwiłas z Pokorkle: jego małżonka Łucja Żytówna (zmarła po 27.5.1677); mieli syna Macieja ur. 13.11.1621 i córkę Anastazję ur. 18.1.1633, która poślubiła 14.9.1659 r. Kazimierza Banobartisa.

- Stefan Dowgwiłas z Kroków (ca.1679 - 1.2.1764): wymieniony jako mieszkaniec Kroków w spisie parafian z 1734 roku; także wielokrotnie wymieniany w aktach jako chrzestny i świadek. Oto jak wygłądała jego rodzina:

Kroki_Stefan

 

Kroki i okolice na podstawie mapy z 1914 r.

Kroki i okolica 1914
 

Kruwondy i okolica

Kruwondy [też Kruwądy] - okolica szlachecka nad rzeką Kruwondą, powiat kowieński, parafia Czekiszki, ma kaplicę drewnianą [z 1764r.], 15 właścicieli, grunt gliniasty, żyzny [źródło: Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, 1880].

Dowgwiłłowie znależli się w tym regionie w II połowie XIX wieku. Przybyli tutaj z Radyk pod Kownem (parafia Kormiałów i Łoże), gdzie Józef Jerzy Dowgwiłło syn Jana miał gospodarstwo/folwark dzięki małżeństwu z Anna Radyk. Jego synowie przenieśli się dalej na zachód na tereny parafii Wilki i Czekiszki, a także w samym Kownie.

Zbieranie informacji o tej części rodziny zapoczątkowała korespondencji z panią Anną Boharewicz-Richter, informacjom zawartm w jej książkach ("Korzenie" Wydawnictwo ZF Suwałki 1999 i "Szczęśliwy brzeg" Oficyna Wydawnicza "Stopka" Łomża 2010), korespondecji z rodziną Lutkiewiczów, własnym poszukiwaniom w archiwach i zdjęciom pani Wandy Kardasz umieszczonych w Dynamicznym Herbarzu Rodzin Polskich.

Zwracam uwagę na ciekawe życiorysy dwóch kobiet związanych z tą gałęzia linii laudańskiej: Elżbiety Dowgwiłło i Genowefy Lutkiewicz.

Fragment z pracy Z. Sawaniewskiej-Mochowej i A. Zielińskiejj "Dziedzictwo kultury szlacheckiej na byłych Kresach północno-wschodnich Rzeczpospolitej" 2007:
W pierwszej połowie wieku dwudziestego największe skupisko drobnej szlachty znajdowało sie w byłym powiecie wilkijskim, niedaleko Czekiszek (jest to skupisko opisane w XIX wieku przez M. Dowojne-Sylwestrowicza (1888)). Najwiekszymi i najbardziej znanymi okolicami szlacheckimi były Kruwondy i leżą ce obok Dowgieliszki. Mieszkała tu tylko szlachta i posługiwano sie tylko jezykiem polskim.

 
Kruwondy i okolica
Kruwondy i okolica na podstawie mapy z 1914 roku. Są to tereny położone na północny-zachód od Kowna.
Po kliknięciu mapy otrzymasz jej powiększenie.
 

Fragmenty książki Anny Boharewicz-Richter "Korzenie"(Suwałki 1999) z rozdziału zatytułowanego "Dzieje rodziny Dowgwiłłów".

Niedaleko Wilkii i Czekiszek, 50 km od Kowna, okolicach Lesnopola, Radwiliszek, Sewerynowa, Daugwiliszek, Pobole - tkwił od wieków ogromny rod Dowgwiłłów. Od trzech wieków grzebani oni byli w rodzinnym grobie w Kruwondach.
W1920 roku na pięćdziesięciolecie małżeństwa Kazimiery i Jana Dowgwiłłów, przybyło trzech synów z żonami, trzy córki z mężami, dziećmi, wnukami oraz dalsi krewni. W sumie 62 osoby. To sami swoi. Z tej okazji wykonan ezostało zdjęcie, które pomimo wojen i róźnych "przeprowadzek" zachowalo się do naszych czasów. "Państwo młodzi" w ręku trzymają buławy, a głowę "panny młodej" zdobi korona wykonana przez synową - Elżbietę Dowgwiłło z domu Paszkowską.
Najstarszym synem z tego małżeństwa był Kazimierz. Z opowiadań mojej mamy wiem, że małżeństwo Ludwiki Lutkiewiczówny z Kazimierzem Dowgwiłło zawarte zostało w sposób co najmniej niespotykany. Pomimo tego, że mieszkali w odległości ponad 50 km od siebie, co na ówczesne warunki litewskie było daleko, Bóg, los lub przeznaczenie ( jak kto woli) - coś zbliżyło ich do siebie.
Panna Ludwika Lutkiewiczówna mieszkała w Ongirach i wcześniej była wyswatana kawalerowi, który swe serce ulokował we wdówce. Wdówka dała swatowi konia, aby tylko nie doszło do małżeństwa. Wyszły jednak zapowiedzi, przygotowne było huczne przyjęcie weselne. Pannę młodą do ślubu wiózł ojciec, a pan młodego swat. W pewnym momencie podczas jazdy do kościoła pan młody zrezygnował z małżeństwa i nie zjawił się w kościele w Jaswojniach.
Czekali trzy kwadranse i ojciec z córką odeszli od ołtarza. Za filarem stał zakochany w pannie młodej Kazimier zDowgwillo. Podszedl do panny młodej, zajął miejsce jej ojca, wsiedli do sań i pojechali do domu weselnego. Bawili się przepisowe trzy dni. Potem dali na zapowiedzi i odbył się ich rzeczywisty ślub. Panna młoda jechała drugi raz do ślubu i nie wierzyła, że to jest prawda. U boku Kazimierza przekroczyła próg kościoła. W "babincu" pan młody każdej siedzącej babince dawał jałmużnę i mówił: "Módl się za mnie, abym nie ożenił się..." Po ślubie, wracając od ołtarza,
zdziwionym kobietom kazał zwrócić ofiarę, pokrzykując: "A wy, jak modliłyście się? ..Ja się ożeniłem". Jałmużny nie zabrał, ale kobiecinki wystraszył. Kazimierz Dowgwilło słynął z kawałów, dobrego humoru i wielkiej srdeczności, Nawet na Syberii, w Igarce, nie tracił pogody ducha i życzliwości względem ludzi. Zmarł w Igarce w wieku 90 lat. Jego żonę Ludwikę syn Donat wykradł z Igarki i przywiózl do Kowna, gdzie zmarła i została pochowana w Kruwondach.
Z tego małżeństwa urodziło się pięciu synów, przystojnych i rosłych Żmudzinów, oraz dwie córki. Były jeszcze dukrotnie bliźniaki, które zmarly w wielku niemowlęcym.
Pięciu synów i pięciu nosicieli nazwiska Dowgwiłłów. Każdy życiorys długo żyjących panów nadaje się na oddzielną, interesującą, niecodzienną powieść. Ja tylko stwierdzam, że w niezrozumiały sposób giną nazwiska. Z pięciu synów Kazimierza i Ludwiki Dowgwillów dwóch, Antoni i Otton, zamieszkało w Polsce. Kazimierz i Donat zmarli na Litwie, a Bronisław - w Kanadzie. Bronisław część swego majątku przekazał na KUL w Lublinie. Z pięciu synów pozotał tylko jeden nosiciel nazwiska, ale w jego dowodzie o obistym figuruje Donatas Daugvilas (wnuk Donata Dowgwilły).
Drugi syn Kazimiery i Jana Stefan miał inne zadanie życiowe. Ożenił się z uzdolnioną artystycznie Elżbietą Paszkowską. Utalentowana artystka już w 1912 roku na balu maskowym w Kownie zwróciła uwagę wykonanymi maskami: "Dwudziesty wiek" i "Złoty cielec". Maski w czasie pierwszej wojny światowej zaginęły.
Stefan i Elżbieta należeli do bardzo bogatych ludzi. Mieli dobrze zagospodarowany majątek Pobole. Byli małżeństwem bezdzietnym i zbudowali ochronkę dla osieroconych dzieci z polskich rodzin. W Kownie mieli dwie kamienice oraz dom mieszkalny ze wspaniałym ogrodem przy ulicy Kauku. Ogród był prowadzony przez wyspecjalizowanego ogrodnika. Poza tym zbudowali kaplicę przy ulicy Żemaicziu, a Matka Boska ukoronowana zotała złotą koroną z 50 - lecia śIubu małżeństwa Kazimiery i Jana. Przepadały majątki, skonfiskowane zostały domy. Dowgwiłłowie jak wędrowne ptaki znaleźli się na różnych krańcach świata, a złota korona na czole Matki Boskiej przetrwała wszystkie kataklizmy dziejowe i znajduje się tam do dziś. [...]
Trzeci syn, Jan, znany był z tego, że jego żona, piękna i elegancka kobieta, chętnie jeździła ksretą w zaprzęgu czterech koni.
Czwarty syn Władysław, był z zawodu inżynierem budowy dróg i pracował w Żytomierzu.[...] Władysław ożenii się ze śpiewaczką Korwin z Warszawy. Jedyny ich syn zginął w Wilnie w czasie drugiej wojny światowej.
Najmłodsza córka Jadwiga, wyszła za mąż za Edwarda Lutkiewicza. Mieli sześciu synów i jedną córkę. Wszyscy są w Polsce.
Aleksandra Dowgwillówna została w wieku szesnastu lat żoną Władysława Boharewicza. [...]
Trzecia z sióstr wyszła za mąż za Żotkiewicza. Z ich córką Stanisławą ożenił się Mieczysław Boharewicz. Owdowiał i oświadczyl się o rękę swojej szwagierki Emilii. Odmówiono z powodu przesądu, że mariaże tych rodzin szczęścia nie przynoszą.
Siedziałam przy stole wśród rodziny Dowgwilłów. Na stołe stały kieliszki nazywane "kleboniszkes" (proboszczowskie) pamiętające dawne kiejdańskie czasy. Jedliśmy litewskie potrawy z koldunami na czele, zaśmiewaliśmy się z dowcipów do łez i doszliśmy do zgodnego wniosku, że najpiękniejsze róże kwitną jesienią. Przed nami siedział starszy, elegancki pan jeden z ostatnich mohikanów szlacheckiej rodziny Dowgwiłłów z Litwy Kowieńskiej.